Ulga na złe długi. Przepisy dotyczące ulgi na złe długi funkcjonują już od dawna w ustawie o VAT, jednak w dalszym ciągu budzą szereg wątpliwości i sporów pomiędzy podatnikami a fiskusem. Jedną z osi takich sporów była do niedawna kwestia możliwości skorzystania z ulgi na złe długi w kontekście cesji wierzytelności.
Spółka z o.o. w likwidacji a księgi rachunkowe i sprawozdania. Świadczenia krótkoterminowe z ZUS i zasady ich przyznawania. więcej: ». Ulga na złe długi a prezentacja w bilansie. Źródło: Gazeta Podatkowa nr 40 (1915) z dnia 19.05.2022, strona 13 - Spis treści ». Dział: Rachunkowość dla każdego.
Ulga na złe długi, gdy nie wyznaczono terminu płatności. Czasopisma Księgowych on-line. Ostatnia aktualizacja: 24.11.2023 r., godz. 14:21 Ilość wizyt z ostatnich 30 dni: 51.449 Biuro Obsługi Klienta: tel. 95 720 85 40 Formularz kontaktowy » Pomoc techniczna ». dla Służb Ekonomiczno-Finansowych.
W ocenie Wnioskodawcy, uzależnienie możliwości skorzystania z ulgi na złe długi od zachowania 2-letniego terminu określonego w art. 89a ust. 2 pkt 5 uVAT, nie mieści się w pojęciu "formalności", które mogą wprowadzać państwa członkowskie w celu stworzenia krajowych regulacji dotyczących ulgi na złe długi.
. W księgach spółki z figuruje niezapłacona przez kontrahenta należność. Wynika ona z faktury, wystawionej przez nas na początku 2012 r. za wykonaną na rzecz kontrahenta usługę. Ponieważ klient kwestionował fakturę i nie zapłacił jej, na koniec roku utworzono odpis aktualizujący, dotyczący tej należności (rok obrachunkowy jest w spółce zgodny z kalendarzowym). Planujemy skorzystać z ulgi na złe długi. Jak zaewidencjonować odzyskany w ten sposób VAT? Czy utworzenie wcześniej odpisu aktualizującego ma wpływ na tę ewidencję? Co zrobić, gdyby zaległa faktura została jednak w przyszłości zapłacona? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej. Od 1 stycznia 2013 r. nieściągalność wierzytelności uważa się za uprawdopodobnioną, jeżeli wierzytelność nie została uregulowana lub zbyta w jakiejkolwiek formie w ciągu 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności, określonego w umowie lub na fakturze. W jaki sposób należy zatem liczyć termin, w jakim można dokonać korekty podatku należnego, w przypadku faktur wystawionych przed zmianą przepisów, i od daty ich wystawienia nie upłynęły jeszcze dwa lata, licząc od końca roku, w którym zostały wystawione? Jeżeli od terminu płatności, określonego na fakturze, 150 dni mija 1 stycznia 2013 r., to zastosowanie będą miały nowe przepisy. Graniczną datą terminu płatności będzie zatem 4 sierpnia 2012 r., ponieważ 150 dzień od upływu tego terminu przypada 1 stycznia 2013 r. Zgodnie z przepisami obowiązującymi do końca 2012 r. skorzystanie z ulgi na złe długi wymaga spełnienia łącznie następujących warunków: 1) dostawa towaru lub świadczenie usług jest dokonana na rzecz podatnika, o którym mowa w art. 15 ust. 1 ustawy o VAT, zarejestrowanego jako podatnik VAT czynny, niebędącego w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji, 2) wierzytelności zostały uprzednio wykazane w deklaracji jako obrót opodatkowany i podatek należny, 3) wierzyciel i dłużnik na dzień dokonania korekty, są podatnikami zarejestrowanymi jako podatnicy VAT czynni, 4) wierzytelności nie zostały zbyte, 5) od daty wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność nie upłynęły dwa lata, licząc od końca roku, w którym została wystawiona, 6) wierzyciel zawiadomił dłużnika o zamiarze skorygowania podatku należnego ze względu na wystąpienie okoliczności, o których mowa w art. 89a ust. 1 ustawy o VAT, a dłużnik w ciągu 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia nie uregulował należności w jakiejkolwiek formie (art. 89a ust. 2 ustawy o VAT). Utworzenie odpisu aktualizującego na zaległą należność nie ma wpływu na księgowanie ulgi na złe długi. Ewidencja w księgach będzie wymagała zmniejszenia kwoty podatku należnego, czyli w konsekwencji zmniejszenia zobowiązania z tytułu VAT bądź zwiększenia nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. Zapis w księgach będzie przebiegał z zastosowaniem konta „Rozrachunki z tytułu VAT” (strona Wn) w korespondencji z kontem „Pozostałe przychody operacyjne” (strona Ma). Gdyby dłużnik spłacił w późniejszym okresie całość lub część zobowiązania, spółka musiałaby odpowiednio zwiększyć podatek należny w rozliczeniu za okres, w którym otrzymałaby zapłatę. Ewidencja tego zdarzenia w księgach powinna wyglądać następująco: Wn „Pozostałe koszty operacyjne” Ma „Rozrachunki z tytułu VAT”. Uregulowanie części lub całości zaległej faktury będzie wymagało także rozwiązania utworzonego wcześniej odpisu aktualizującego zapisem: Wn „Odpisy aktualizujące należności” Ma „Pozostałe przychody operacyjne”. W przykładzie spółka nie zwlekała z możliwością skorzystania z ulgi. Jeżeli pytająca spółka dopiero planuje odzyskanie podatku, to musi pamiętać, że może skorygować VAT należny najwcześniej w rozliczeniu za okres, w którym minęło 14 dni na zapłatę faktury przez dłużnika po otrzymaniu przez niego zawiadomienia. W tym czasie powinna też ująć ulgę w księgach. Więcej w Rzeczpospolitej z 13 marca 2013 r. Nawigacja wpisu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty Przepisy o zatorach płatniczych nakładające na wierzycieli prawo (a na dłużników – obowiązek) korekty wyniku podatkowego o wartości złych długów mają wyłącznie charakter podatkowy / ShutterStock Od 1 stycznia 2020 r. obowiązują nowe przepisy o zatorach płatniczych, które skutkują korektą wyniku podatkowego wierzyciela/dłużnika już na etapie ustalania zaliczek na podatek dochodowy. Spodziewamy się, że ze względu na upływ 90. dnia od terminu zapłaty w przypadku niektórych klientów naszego biura już w rozliczeniu podatku dochodowego za kwiecień br. wystąpi potrzeba skorygowania złych długów. W jaki sposób należy uwzględnić w księgach rachunkowych nowe przepisy ustaw o CIT/PIT? Wprowadzone 1 stycznia 2020 r. do ustaw o podatku dochodowym przepisy o zatorach płatniczych, które nakładają na wierzycieli prawo (a na dłużników – obowiązek) korekty wyniku podatkowego o wartości złych długów mają wyłącznie charakter podatkowy, co powoduje, że korekta złego długu nie jest uwzględniana w ewidencji bilansowej wierzyciela oraz dłużnika (nie wpływa na wynik finansowy jednostki). Korekty in plus/in minus złego długu, dokonywane zarówno na etapie ustalania zaliczek na podatek dochodowy, jak i w zeznaniu podatkowym, są uwzględniane dla celów podatkowych statystycznie. Natomiast w księgach rachunkowych można ująć skutki tej korekty w ewidencji pozabilansowej, co – w trakcie roku podatkowego ‒ powinno ułatwić prawidłowe ustalenie zaliczki na podatek, a po jego zakończeniu – prawidłowe sporządzenie zeznania podatkowego. przykład Spółka z 20 stycznia 2020 r. dokonała dostawy towarów o wartości 6150 zł (wartość netto + VAT = 5000 zł + 1150 zł), której termin zapłaty upłynął 27 stycznia 2020 r. W odniesieniu do tej transakcji termin 90. dni liczony od upływu terminu zapłaty minie 26 kwietnia 2020 r. Dłużnik może nie uregulować zobowiązania także do 20 maja 2020 r. (upływ terminu zapłaty zaliczki na podatek za kwiecień). Jednostka, jako wierzyciel, będzie miała prawo pomniejszyć dochód uzyskany narastająco za okres styczeń–kwiecień 2020 r. o kwotę 5000 zł. 1. Przyjmijmy, że podatkowy dochód jednostki za kwiecień 2020 r. wyniósł 40 000 zł. Dochód ten jednostka pomniejszyła statystycznie o wartość złego długu w kwocie 5000 zł. Dochód stanowiący podstawę obliczenia zaliczki na CIT wyniósł zatem 35 000 zł. 2. Dla celów podatku dochodowego jednostka ujęła w ewidencji pozabilansowej przychód w kwocie 5000 zł, o wartość którego pomniejszyła dochód podatkowy za kwiecień 2020 r., po stronie Wn konta 97-1 „Przychody (wierzytelności) posiadające status złego długu – rozliczenie CIT”. Jednostka nie korygowała wcześniejszych zapisów w księgach. • ustawa z 29 września 1994 r. o rachunkowości ( z 2019 r. poz. 351; z 2019 r. poz. 1680) • ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych ( z 2019 r. poz. 1387; z 2020 r. poz. 284) • ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych ( z 2019 r. poz. 865; z 2020 r. poz. 183) Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
- Ustawa o rachunkowości wskazuje tylko ogólne zasady dokonywania odpisów aktualizujących. Powinny one zostać doprecyzowane w polityce rachunkowości. Jakie rozwiązania przyjmują w niej firmy? Odpowiada Odpowiada Ireneusz Czapski Menedżer w Baker Tilly Poland : W praktyce można wyodrębnić trzy podejścia. Pierwsze to podejście indywidualne. Polega ono na odrębnej analizie każdej wierzytelności. Bierze się wtedy pod uwagę różne czynniki, np. upływ terminu płatności i dotychczasowe doświadczenia we współpracy z danym kontrahentem. Jest to pracochłonne. W praktyce taka analiza jest możliwa przede wszystkim w firmach, które zawierają niewielką liczbę transakcji opiewających na znaczne kwoty. Druga metoda polega na ustaleniu ścisłych reguł tworzenia odpisów aktualizujących. Zwykle wysokość odpisu uzależniona jest od tego, jak bardzo wierzytelność jest przeterminowana. Przyjmuje się na przykład, że na należności przeterminowane powyżej 60 dni tworzony jest 10-proc. odpis. Gdy nie są one spłacane przez sześć miesięcy, wzrasta on do 50 proc., a po roku odpis jest równy wysokości wierzytelności. Ireneucz Czapski Jak prezentować w bilansie Zgodnie z art. 35b ust. 1 ustawy o rachunkowości wartość należności aktualizuje się, uwzględniając stopień prawdopodobieństwa ich zapłaty, poprzez dokonanie odpisu aktualizującego w odniesieniu do: 1) należności od dłużników postawionych w stan likwidacji lub w stan upadłości – do wysokości należności nieobjętej gwarancją lub innym zabezpieczeniem należności, zgłoszonej likwidatorowi lub sędziemu komisarzowi w postępowaniu upadłościowym; 2) należności od dłużników w przypadku oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego – w pełnej wysokości należności; 3) należności kwestionowanych przez dłużników oraz z zapłatą których dłużnik zalega, a według oceny sytuacji majątkowej i finansowej dłużnika spłata należności w umownej kwocie nie jest prawdopodobna – do wysokości niepokrytej gwarancją lub innym zabezpieczeniem należności; 4) należności stanowiących równowartość kwot podwyższających należności, w stosunku do których uprzednio dokonano odpisu aktualizującego – w wysokości tych kwot, do czasu ich otrzymania lub odpisania; 5) należności przeterminowanych lub nieprzeterminowanych o znacznym stopniu prawdopodobieństwa nieściągalności w przypadkach uzasadnionych rodzajem prowadzonej działalności lub strukturą odbiorców – w wysokości wiarygodnie oszacowanej kwoty odpisu, w tym także ogólnego, na nieściągalne należności. A na czym polega trzecia metoda? Jest połączeniem dwóch poprzednich. Wtedy firma, co do zasady, przyjmuje bowiem tworzenie odpisów na podstawie ściśle określonych kryteriów. Jednocześnie w polityce rachunkowości postanawia się, że część wierzytelności jest analizowana indywidualnie. Zwykle chodzi o wierzytelności powyżej pewnej kwoty lub specyficzne, np. kontrahent został postawiony w stan upadłości bądź likwidacji. Która z tych metod jest najlepsza? Każda ma wady i zalety. Zależy to od specyfiki firmy. Trudno sobie wyobrazić, że sieć hurtowni o rocznych obrotach liczonych w milionach złotych współpracująca z kilkoma tysiącami klientów będzie na koniec roku analizować indywidualnie każdą z wierzytelności, nawet jeśli chodzi o kilkaset złotych. Byłoby to bowiem zbyt pracochłonne. Inaczej będzie w spółce zajmującej się działalnością budowlaną, która jest podwykonawcą przy budowie dróg i wystawia tylko kilka faktur w roku dla dwóch odbiorców. Trzeba jednak przyznać, że z perspektywy audytora sprawozdania finansowego lepsza wydaje się metoda tworzenia odpisów oparta na ściśle określonych kryteriach. Dlaczego? Kryteria tworzenia odpisów są ściśle ustalone i zapisane w polityce rachunkowości. Odpisy aktualizujące tworzone na podstawie tak zapisanych reguł są łatwiejsze do weryfikacji. Możliwości wpływania na wynik finansowy spółki są wtedy o wiele mniejsze. Minimalizacji ulega w tym przypadku czynnik subiektywnej oceny ryzyka nieściągalności przez zarząd. Jakie błędy popełniają firmy w polityce rachunkowości, kształtując zasady dokonywania odpisów aktualizujących? Zwykle polegają one na niedostatecznym uregulowaniu tego zagadnienia. W polityce rachunkowości powinny się znaleźć konkretne wskazówki, na podstawie których np. dział finansowo-księgowy decyduje o dokonaniu odpisu i jego wysokości. Ma to być swego rodzaju algorytm postępowania, który nie pozostawia zbyt dużej swobody osobom podejmującym decyzję w tym zakresie. Tymczasem w przyjętych w firmie zasadach rachunkowości dość często można znaleźć tylko ogólne informacje, które są niewiele bardziej precyzyjne niż postanowienia ustawy o rachunkowości. Na jakie inne nieprawidłowości natrafiają biegli rewidenci? Zasadą jest, że weryfikacja odpisów aktualizujących zajmuje audytorom znaczną część czasu przeznaczonego na badanie sprawozdania finansowego. Dotyczy to szczególnie firm, które stosują metodę weryfikacji polegającą na analizie indywidualnej wierzytelności. Tłumaczą one czasem, że nie tworzą odpisu, bo ten kontrahent zawsze płaci z opóźnieniem. Uważają, że nie ma znaczenia fakt, że zwykle spóźniał się kilka dni, a teraz jest to już pół roku. Odpisy aktualizujące budzą więc wiele wątpliwości i jest to jeden z obszarów badania, w których znajdowanych jest najwięcej nieprawidłowości. Wynikają one z braku współpracy różnych działów firmy, np. do księgowości nie docierają informacje z departamentu sprzedaży, że wstrzymano dostawy do jednego z kontrahentów, ponieważ przestał regulować swoje zobowiązania, albo kancelaria prawna obsługująca firmę nie przesyła jej informacji, że kontrahent został postawiony w stan upadłości. Czasem jest już pewne, że kontrahent nie zapłaci wierzytelności, np. zakończyło się postępowanie upadłościowe. Jednym z warunków zaliczenia takiej kwoty do kosztów podatkowych jest ujęcie tej należności jako nieściągalnej w księgach rachunkowych. Jak to wygląda w praktyce? Zawsze w pierwszej kolejności tworzony jest odpis aktualizujący wierzytelność. Należność nie staje się bowiem nieściągalna z dnia na dzień. Najpierw do wierzyciela docierają różne informacje, że spłata całej kwoty nie jest prawdopodobna, np. o rozpoczęciu postępowania upadłościowego. Warto zauważyć, że o ile utworzenie odpisu aktualizującego może następować automatycznie po zaistnieniu przesłanek wskazanych w polityce rachunkowości, o tyle decyzja o uznaniu wierzytelności za nieściągalną ma charakter biznesowy. Ostateczny głos zwykle ma więc zarząd firmy, który podejmuje decyzje na podstawie analiz przygotowanych przez dział finansowo-księgowy. Jak wyglądają w takiej sytuacji zapisy księgowe? Art. 35b ust. 3 ustawy o rachunkowości mówi, że należności umorzone, przedawnione lub nieściągalne zmniejszają dokonane uprzednio odpisy aktualizujące ich wartość. Oznacza to, że z ewidencji księgowej zniknie zarówno wierzytelność, jak i odpis. Z punktu widzenia rozliczeń podatkowych warto czasem również umorzyć wierzytelność, zanim dojdzie do jej przedawnienia. Dzięki temu można ją zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Czy firmy często stosują to rozwiązanie? Nie, takie rozwiązanie nie jest stosowane zbyt często. Zarząd osoby prawnej, decydując się na umorzenie wierzytelności, tak naprawdę rezygnuje bowiem z części jej majątku. Może się więc pojawić zarzut działania na szkodę spółki z lub akcyjnej. Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy chodzi o księgi rachunkowe osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Przedsiębiorca indywidualny może umorzyć przysługującą mu wierzytelność związaną z prowadzoną firmą bez narażania się na zarzut niegospodarności lub działania na szkodę.
W najnowszym wyroku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uznał jednak, że warunek wynikający z art. 89 a ust 2 pkt 5 ustawy o VAT nie narusza postanowień unijnej dyrektywy. Funkcjonująca w Polsce ulga w VAT na złe długi, polegająca na możliwości obniżenia podstawy opodatkowania przez sprzedawcę (wierzyciela), gdy nie otrzymał należności od nabywcy (dłużnika), oparta jest na Dyrektywie Rady 2006/112/WE z 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (dalej: dyrektywie VAT), a ściślej na jej art. 90 ust. 1, zgodnie z którym „W przypadku anulowania, wypowiedzenia, rozwiązania, całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności lub też w przypadku obniżenia ceny po dokonaniu dostawy, podstawa opodatkowania jest stosownie obniżana na warunkach określonych przez państwa członkowskie”. Jak widać, przepis dyrektywy nie określa warunków stosowania ulgi na złe długi, pozostawiając tę kwestię regulacjom krajowym. Na takim gruncie może powstać, i często zresztą powstaje, wątpliwość, czy regulacja krajowa ustanawiająca szczegółowe przesłanki stosowania danej instytucji jest zgodna z ogólnymi zasadami unijnego prawa podatkowego, czyli z zasadą neutralności i proporcjonalności. Taka wątpliwość powstała w odniesieniu do art. 89a ust 2 pkt 5 ustawy o podatku od towarów i usług (dalej: ustawy o VAT), w myśl którego ulgę na złe długi można stosować, jeżeli „od daty wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność nie upłynęły 2 lata [obecnie ustawa o VAT przewiduje 3 lata], licząc od końca roku, w którym została wystawiona”. Czy ustawienie tego terminu jako warunku ograniczającego czasowo stosowanie ulgi narusza wspomniane zasady, a tym samym prawo unijne? Nieprawidłowa implementacja? Orzecznictwo sądów administracyjnych jest podzielone. Są orzeczenia, które uznają to ograniczenie za zgodne z prawem unijnym, jak np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 18 maja 2021 roku (sygn. I SA/Gd 185/21) twierdząc, że termin dwuletni [obecnie ustawa o VAT przewiduje 3 lata] wskazany w art. 89a ust 2 pkt 5 ustawy o VAT jest terminem „rozsądnym” i „równoważnym”, umożliwiającym, z jednej strony, skorzystanie przez podatnika z jego uprawnień bez większych trudności i wystarczającym do tego, żeby staranny podatnik skorzystał z omawianej ulgi, a z drugiej strony umożliwiającym również organowi podatkowemu skontrolowanie prawidłowości dokonanej korekty przed upływem pięcioletniego terminu przedawnienia. W podobnym tonie wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 25 lutego 2021 roku (sygn. III SA/Wa 581/20), który wskazał, że z punktu widzenia celów dyrektywy VAT, zasady neutralności podatku VAT i zasady proporcjonalności nie sposób uznać, że regulacja w art. 89a ust 2 pkt 5 ustawy o VAT jest efektem nieprawidłowej implementacji art. 90 ust. 1 dyrektywy. Czytaj więcej Korekta pliku JPK a czynny żal Podczas prowadzenia działalności gospodarczej zdarzają się sytuacje, że podatnik popełni błąd przy tworzeniu jednolitego pliku kontrolnego (JPK). Co należy wtedy zrobić i co się zmieni od 1 stycznia 2022 r.? W orzecznictwie pojawiły się także poglądy o niezgodności unormowań krajowych w szczególności z zasadą proporcjonalności. W ich świetle zatem polski podatnik VAT może korzystać z tej ulgi także po jego upływie (np. wyrok WSA w Gliwicach z 23 marca 2017 r. sygn. III SA/Gl 1411/16, czy też wyrok NSA z 19 sierpnia 2016 r., sygn. I FSK 126/15). Jak wskazywał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w powołanym wyżej wyroku „Wykładnia przepisów, skutkująca "sankcją", polegającą na odmowie prawa do powyższej korekty deklaracji poprzez skorzystanie z uprawnienia do tzw. "ulgi na złe długi" w prawidłowym okresie rozliczeniowym – po upływie terminu z art. 89a ust 2 pkt 5 ustawy o VAT – musi być uznana za niezgodną z zasadą proporcjonalności, gdy nie stwierdzono oszustwa ani uszczerbku dla budżetu państwa.” TSUE rozstrzygnął wątpliwości Wydawało się że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 15 października 2020 r. w sprawie C-335/19 (Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Naczelny Sąd Administracyjny), choć odnoszące się jedynie do warunków statusu dłużnika i wierzyciela w chwili realizacji ulgi przechyli szalę niekorzystnych rozstrzygnięć sądowych, dotyczących zgodności warunku ograniczającego objęcie ulgą jedynie faktur, co do których od ich wystawienia nie upłynęło 2 lata [obecnie ustawa o VAT przewiduje 3 lata]. W orzeczeniu TSUE wskazał, że polskie przepisy ustanawiające zakaz skorzystania przez wierzyciela z ulgi na złe długi, w sytuacji w której: - dłużnik jest w postępowaniu upadłościowym albo restrukturyzacyjnym; - dłużnik nie jest zarejestrowany dla celów VAT, - wierzyciel nie jest zarejestrowany dla celów VAT, są niezgodne z regulacjami unijnymi. Wyrok ograniczał się do tylko tego aspektu, bowiem był związany treścią pytania prejudycjalnego zadanego przez Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), nie rozważał bezpośrednio innych warunków do skorzystania z ulgi na złe długi (w tym warunku, że od daty wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność nie może upłynąć 2 lata [obecnie ustawa o VAT przewiduje 3 lata], licząc od końca roku, w którym ją wystawiono). Niemniej jednak opierając się na treści uzasadnienia jedynie wzmocniły się wątpliwości, co do zgodności unormowań ustawy krajowej z przepisami unijnymi. W świetle orzecznictwa TSUE podatnik powinien bowiem jedynie wykazać, że płatność nie została otrzymana i wydaje się, że powinien mieć on czas na korektę podstawy opodatkowania, bo taką pozostaje również ulga za złe długi do upływu okresu przedawnienia. Trybunał w orzeczeniu wskazał, że mając na uwadze, iż przepisy art. 90 ust. 1 oraz art. 273 dyrektywy VAT, poza określonymi w nich ograniczeniami nie precyzują, ani warunków, ani obowiązków, jakie mogą wprowadzić państwa członkowskie, należy stwierdzić, że przepisy te przyznają państwom członkowskim zakres swobodnego uznania, w szczególności w odniesieniu do formalności, jakie muszą zostać dochowane przez podatników względem organów podatkowych celem obniżenia podstawy opodatkowania. Czytaj więcej Błędny NIP na fakturze – korekta pliku JPK? Faktura powinna być sporządzona w sposób bezbłędny i rzetelny i odzwierciedlać zdarzenia gospodarcze, które miały miejsce. Co powinien zrobić przedsiębiorca, który jednak otrzyma fakturę z błędnym numerem NIP? Kiedy potrzebna jest korekta pliku JPK? Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił, że z jego orzecznictwa wynika jednak, że przepisy, których celem jest zapobieganie oszustwom podatkowym i unikaniu opodatkowania, zasadniczo mogą ustanawiać odstępstwa od przestrzegania zasad dotyczących podstawy opodatkowania jedynie w granicach tego, co jest bezwzględnie konieczne dla osiągnięcia tego szczególnego celu. Powinny one bowiem w możliwie najmniejszym stopniu naruszać cele i zasady dyrektywy VAT i w związku z tym nie mogą być wykorzystywane w sposób, który podważałby neutralność VAT (wyrok z 6 grudnia 2018 r., Tratave, C‑672/17, EU:C:2018:989, pkt 33 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji konieczne jest, aby formalności, jakie mają spełnić podatnicy, by móc skorzystać przed organami podatkowymi z prawa do obniżenia podstawy opodatkowania VAT, ograniczały się do formalności umożliwiających wykazanie, że po zawarciu transakcji zapłata części lub całości wynagrodzenia ostatecznie nie zostanie otrzymana. W tym zakresie zadaniem sądów krajowych jest zbadanie, czy jest tak w przypadku tych przewidzianych przez dane państwo członkowskie formalności Artykuł 90 ust. 2 dyrektywy VAT zezwala państwom członkowskim na odstępstwo, w przypadku całkowitego lub częściowego niewywiązania się z płatności ceny transakcji, od zasady, o której mowa w tym przepisie. Czytaj więcej Trybunał dokonał głębokich rozważań, w świetle których stwierdził, że na zadane przez NSA pytania należy odpowiedzieć, że artykuł 90 dyrektywy VAT należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, które uzależniają obniżenie podstawy opodatkowania podatkiem od wartości dodanej (VAT) od warunku, by w dniu dostawy towaru lub świadczenia usług, a także w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej mającej na celu skorzystanie z tego obniżenia dłużnik był zarejestrowany jako podatnik VAT i nie był w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji, zaś wierzyciel był w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej nadal zarejestrowany jako podatnik VAT. – Patrząc z perspektywy ducha i podstawowych założeń systemu VAT w Europie (i nie tylko), należy zgodzić się ze stanowiskiem Trybunału, albowiem nie można obarczać przedsiębiorcy, podatnika VAT, koniecznością zapłaty podatku VAT, który jest przecież podatkiem od konsumpcji – tłumaczy Iwona Skrok, doradca podatkowy z Lublina. Wykładnia NSA W wyroku z 23 listopada 2021 r. (sygn. I FSK 391/17) Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się w kwestii zgodności z prawem UE przepisów polskiej ustawy o VAT uzależniającej możliwość skorzystania z ulgi na złe długi od terminu, który upłynął od wystawienia faktury dokumentującej wierzytelność objętą ulgą niekorzystnie dla podatników. Sprawa dotyczyła spółki, która twierdziła, że zasady neutralności i proporcjonalności decydujące o prawidłowym funkcjonowaniu systemu VAT dają jej prawo do skorzystania z ulgi na złe długi, nawet jeśli dłużnik został wykreślony z rejestru czynnych podatników VAT i po upływie 2 lat [obecnie ustawa o VAT przewiduje 3 lata] liczonych od końca roku kalendarzowego, w którym wystawiła faktury. Czytaj więcej Przedsiębiorco zostałeś oszukany? Nie zapłacisz VAT-u W sytuacji, gdy przedsiębiorca stanie się ofiarą oszustwa np. ktoś podszyje się pod podmiot gospodarczy i wyłudzając towar za niego nie zapłaci, to nie musi płacić podatku VAT za skradzione dobra. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że warunek uzależniający skorzystanie przez wierzyciela z ulgi na złe długi od tego, czy na dzień poprzedzający dzień skorzystania z ulgi dłużnik jest zarejestrowanym czynnym podatnikiem VAT jest niezgodny z prawem unijnym, co wynikało wprost ze wskazanego orzeczenia. Sąd jednak nie podzielił stanowiska firmy, że również warunek ograniczający korzystanie z ulgi w określonym przez ustawę krajową czasie również trudno pogodzić z zasadami proporcjonalności. Nadzieja dla firm w pytaniu – Trudno się zgodzić z zapadłym orzeczeniem. Wydawało się, że na kanwie uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-335, na które oczekiwał NSA, w tym celu zawieszając postępowanie w tej sprawie do czasu wydania wyroku przez Trybunał, że NSA rozważy zadanie kolejnego pytania prejudycjalnego, w szczególności czy nie pozostaje w sprzeczności z prawem Unii, w tym zasadą proporcjonalności i neutralności 2-letni termin na skorzystanie z ulgi skoro inne przypadki korygowania podstawy opodatkowania w prawie krajowym są objęte 5-letnim terminem przedawnienia i czy rzeczywiście tak skrócony okres ubiegania o ulgę służy zapobieganiu oszustwom i nadużyciom – tłumaczy Iwona Skrok. I dodaje: – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odgrywa ogromną rolę w europejskim systemie VAT, a przepisy dotyczące podatków zharmonizowanych w UE (w szczególności VAT) są bardzo skomplikowane. Trybunał mógłby więc przyczynić się do przełamywania błędnej linii orzeczniczej przyjętej przez sądy krajowe w tej sprawie. Problemem okazuje się jednak niechęć części składów sędziowskich do kierowania pytań do TSUE mimo obiektywnego istnienia wątpliwości. Analiza konsekwencji w zakresie VAT w zasadzie jakiejkolwiek transakcji, czy zdarzenia gospodarczego, bez uwzględnienia kontekstu unijnego, jest niewystarczająca, a przez to w istocie rzeczy może się okazać się całkowicie chybiona – podkreśla Skrok. Iwona Skrok wyraża nadzieję, że w krótkim czasie Naczelny Sąd Administracyjny w innym składzie zdecyduje się na zadanie pytania, a sprawa będzie rozstrzygana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który potwierdzi, że warunek polskiej ustawy stoi w sprzeczności z zasadą proporcjonalności i neutralności podatkowej.
ulga na złe długi w bilansie